Sunday, July 1, 2012

5 Ogólnopolski Zlot Scrapbookingu w Warszawie - moja mini relacja


5 Ogólnopolski Zlot Scrapbookingu za nami - a razem z nim wiele przygotowań, nowych wrażeń i wydarzeń, miłe wspomnienia i chęć na więcej podobnych imprez. Jak zawsze, działo się wiele a mnie dane było uszczknąć tylko mały kawałeczek z tego wszystkiego:)  Zapraszam na krótką fotorealację - zdjęcia pochodzą z kilku źródeł - od Filki, Agnieszki-Anny, Costy oraz kilku innych, których nie pamiętam :) Część nawet udało mi się pstryknąć własnoręcznie :)
Więcej zdjęć znajdziecie tutaj, w moim albumie na Facebooku oraz tutaj na blogu Sizzixa - zapraszam!
You will find more photos in my FB album here or in the photorelation on Sizzix blog, here - enjoy!

Dla mnie i Jędrka Zlot zaczął się jeszcze w piątek - pracowicie poskładaliśmy wtedy zestawy na moje poranne zlotowe warsztaty. W tym roku wspierała nas marka Sizzix - wiec nie mogło jej także zabraknąć w moich kitach zajęciowych...





Poranek dla całej ekipy organizacyjnej zaczął się wcześniej, niż dla innych - przygotowania stoisk i sal warsztatowych to całkiem poważne, pracochłonne zadanie. Dziękuję serdecznie Coście oraz wszystkim innym przyjaznym rękom, które pomogły mi uporać się z tym na czas! 







Moja wspaniała, utalentowana grupa kreatywnych kobiet zaczęła pracę o 9.00 i trwała dzielnie na posterunku szargając, warstwując, klejąc, wycinając i sprejując aż do południa... bardzo żałuję, ze miałyśmy tylko 3 godziny, na pewno bez kłopotu zagospodarowałybyśmy także więcej czasu!






Było wesoło, pracowicie i oczywiście brudząco - świetnie bawiłam się podczas zajęć i mam nadzieję, że uczestniczki wyszły równie zadowolone jak ja:) Powiem jedno - jestem szczęściarą, że trafiłam na tak przemiłą i otwartą grupę babeczek!





Odwiedziły nas też współorganizatorki - Agnieszka-Anna, Dryszka oraz sąsiadka warsztatowa - Czekoczyna :)


I na koniec nasze piękne zdjęcie grupowe!


W tym samym czasie na dziedzińcu trwał szał zakupowo -towarzyski...


Filka i Nela - część wspaniałej ekipy organizacyjnej






Jędrek, móż mój rodzony zaadaptował się doskonale, jak na zlotowego weterana przystało :) Zaproponował nawet chwilowy stoiskowy performance...




A tu już część ekipy 7 Dots Studio (czyli Anai i Tusia) z Piekielną Owieczką




Ja tymczasem miałam bojowe zadanie - pokaz oraz "Make and Take" czyli miniwarsztacik oparty o produkty Sizzix oraz 7 Dots studio. Ekipa bardzo dopisała i po wprowadzeniu w temat Big shoty poszły w ruch!







Dziewczyny wycinały, kleiły i ozdabiały takie oto fantastyczne kopertki... więcej informacji i zdjęć znajdziecie na blogu Sizzixa, o tutaj! 





Na koniec udało mi się jeszcze spotkać kilka osób i choć z opóźnieniem - przywitać się i zamienić kilka słów. Bardzo żałuję, że nie miałam na to więcej czasu ani możliwości - mam nadzieje, że Ci, którzy mnie szukali, mieli okazje mnie znaleźć...



A na koniec 2 bardzo ważne fotki - ekipa organizacyjna, która pracowała nad tym, aby ten Zlot stał się tym, czym był: Dorotka, Drycha, (ja), Nela, Agnieszka-Anna, (Matka Przełożona), Costa, Wolfann... dziewczyny,wielkie brawa i podziękowania ode mnie - jestem dumna, że mogłam na coś się przydać!


... oraz nasze zlotowe zdjęcie grupowe...to tylko najwytrwalsi, niewielka część uczestników tego fantastycznego spotkania!


Z całego serca serdecznie dziękuję wszystkim za wspaniała atmosferę, zaangażowanie, wspólny wysiłek, uśmiechy, miłe spotkania oraz słowa, które zdarzyło mi się usłyszeć. Dziękuję moim super zdolnym ekipom warsztatowym oraz tym, którzy z dobroci serca pomagali mi ogarnąć mój mocno rozbudowany majdan.
Naprawdę - jesteście wspaniali. Mam nadzieję, że zobaczymy się za rok... i tutaj szczególnie liczę na Wielkich Nieobecnych tegorocznego zlotu!

10 comments:

Linda Cain said...

Fabulous!

jola_zola said...

Piękne zdjęcia, czy można się poczęstować tymi, na których się jest?
Bardzo dziękuję za cudny klimat jaki stworzyłaś na warsztatach, było nieziemsko.
Bardzo się cieszę że udało mi się dostać na Twoje warsztaty i tyle podejrzeć.
Jestem już w stanie trochę nabrudzić w swoich pracach a to wszystko dzięki Tobie:):):)
To był pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni raz, kiedy mogłam zobaczyć Cię i usłyszeć na żywo podczas twórczego działania.
Serdecznie pozdrawiam, jola_zola

MARCH said...

une belle journée ^^
corinne de france

Magda Matraszek said...

strasznie żałuję że nie miałam okazji Cię poznać osobiscie! będzie co nadrabiac za rok! :)

Ula said...

Widać, że impreza fajna i wartościowa :) Może i ja kiedyś dołączę... Pozdrawiam ciepło :))

Pasja Kati said...

Oj, oj, nawet załapałam się na kilka fotek. Mogę je zabrać?
Dziękuję za wspaniały make & take. Bawiłam się wyśmienicie.

Dziwolonk said...

Zlot był suuuuuuper!Dziękujemy za świetne roześmiane, pochlapane, inspirujące warsztaty;))

Bea said...

Fajnie było sobie pociapać pod Twym okiem! ;)
Pozdrawiam!

Renee said...

I may not have been able to understand a word of what was written but all of those smiles are definitely INTERNATIONAL! What a beautiful class you had, it looked like so much fun!!

Pothys said...

An Edwardian lady in full dress was a wonder to behold, and her preparations for viewing were awesome.silks saree