Wednesday, 29 September 2010

Jak wiatr - Like a wind...

Są osoby, które nie potrafią chwili usiedzieć w miejscu. Nosi je i wodzi, na pokuszenie, na zatracenie - co chwila chwytają się za nowe zadania. Jedną z takich osób jest bez wątpienia pani K., kobieta żywioł, kobieta wiatr. Cieszę się, że stanęłyśmy nawzajem na swoich drogach - wiele nas łączy, a to co dzieli jest nie mniej intrygujące :)
Scrap powstał przypadkiem, pod wpływem impulsu, miedzy innymi, bardziej przemyślanymi działaniami, i jak to zazwyczaj jest u mnie - jest eksperymentem:) Mam nadzieję, że się spodoba:)|
There are pepole, who are impatient, always busy, always ina hurry - preparing or planning new  events over and over. It's their lifestyle, their passion - they are like a wind - always moving. My friend, K. is one of those people - I'm very happy we've met each other, as we are very similar in many ways, and the differences we have are so exciting to discover!
I've made this quick layout between other, bigger projects - as an experiment and moment to relax.
I hope you like it:)


Jak wiatr - Like a wind

Materiały: stara kartka w kolorze w okolicach zieleni, spraye, maski, tusze alkoholowe, maszyna do szycia, kwiaty papierowe, kropki i kształtki akrylowe. literki tekturowe.
Supplies: an old piece of greenish paper, sprays, inks, alcohol inks, acrylic drops and elements, paper flowers, masks (screens), chipboard letters - and my sewing machine.

Ściskam...
Hugs!

Monday, 27 September 2010

Żurnale, żurnale... - Journals, journals...

Żurnalowanie, choć mocno w moim przypadku marginalne, okazało się jednak ciekawym środkiem wyrazu - a na dodatek swobodnym, wygodnym... idealnym wprost, aby odpowiadać na wyzwania bloga Creative Therapy na przykład. Uzbierały mi sie w ciągu wakacji takie dwa wpisy:
Journaling is rather marginal part of my creations, but I found it very interesting - free, handy way to comunicate or to answer for challenges like those from Creative Therapy blog. During this summer I did those two journal pages:

Jak chciałabyś zostać zapamiętana?
How would you like to be remembered?

Journal 04 - how would you like to be remembered?

Moja codzienność - My daily routine (Tea - 8 cups a day)
(jedyna naprawdę stała rzecz w moim codziennym zalataniu)

Journal 05 - Daily routine - Codzienność

Cóż poza tym?
Zyskałam chrześnicę - śliczną, słodką kluseczkę o imieniu Amelia. Ona z kolei zyskała szurniętą ciotkę i matkę chrzestną w jednym - jak oceni ten nabytek, okaże się dopiero za kilka lat :) Prezent - oczywiscie zdobiony ręcznie - nie został sfotografowany - bo nie zdążyłam tego zrobić o 6 rano w niedzielę. Przetrwaliśmy wariackie papiery, kancelarie parafialne, karteczki, pieczątki i przydługawe ceremonie. Zaliczyliśmy wielogodzinne zakupy (tu znalazłabym parę plusów...), nerwówkę w pracy i brak czasu na sen. Mam zaległosci sięgające sufitu, psicę w niedyspozycji i 2 kilo mniej...
Dziwnym trafem, mój chłop nadal twierdzi, że mnie kocha...
Wrócę niebawem.

Thursday, 23 September 2010

Warsztatowe aktualizacje - Workshop updates

Pracujemy po cichu przygotowując się do bawarskich warsztatów - Scrap Jause 2011. Pierwsze dwa warsztaty są już opisane - można się z nimi zapoznać po kliknieciu w zajawkę poniżej - zapraszam w swoim i Nat imieniu :)
In the meantime we are preparing the Bavarian Workshops - Scrap Jause 2011. The first two classes are already on the net - you can find out more when you click on the photo below :) Come and visit us :)



P.S. Czy ktoś jeszcze poza mną jest aktualnie na diecie? Czasem przydałoby się słowo wsparcia i wirtualnego poklepania po plecach... Jak na razie stwierdzam, że mam bezlitosnych sąsiadów, którzy pachną mi skwarkami i fasolową przez okno, właśnie wtedy, kiedy ja próbuję coś uklecić... zgroza!!!
Is anyone elese dieting now? I need some virual support from time to time, especially I've got so cruel nieghbours, who prepare supper in the middle of the night...and it smells so damn good! I really can't concentrate in conditions like that!

Wednesday, 22 September 2010

Lemoniadowo po raz pierwszy - Lemonade for the first time

Tak się niefortunnie złożyło, ze czas moich pierwszych publikacji na firmowym blogu Lemonade Stamps, gdzie mam przyjemność udzielać się jako projektantka zbiegł się w czasie z moimi wyjazdami bliższymi i dalszymi.
Do tej pory powstały 3 prace, które dla porządku zamieszczam poniżej - a Was wszystkich zapraszam serdecznie na Lemoniadowego bloga po solidny łyk craftowych inspiracji!
Unluckly, all the creations I've made for Lemonade Stamps were published  when I was away - at one of my travels. To show it also here - I post all of them together and in the same time I invite you to visit Lemonade Stamps blog: a sip of creative inspiration guaranteed!

 Kocham - I love...

 My Girl

 M&I

Wielkie uściski dla odwiedzających - i ogromnie, naprawdę ogromnie dziękuję za wszystkie ciepłe słowa i życzenia, które znalazłam pod postem o warsztatach :*** Ciągle jeszcze jestem oszołomiona tym wydarzeniem - trzymajcie kciuki za powodzenie przedsięwzięcia, dobrze?
Bigh thanks for all the warm wishes and gratulations I got under the workshop post - you are far too kind...or maybe you'd like also to keep your finger crossed for the whole event?
Hugs!!!

Monday, 20 September 2010

Scrap Jause 2011 - zaproszenie na warsztaty - workshop invitation

 Są takie chwile, kiedy zaczynają się spełniać nawet najśmielsze marzenia a plany, które wydawały sie nieosiągalne - ziszczać. Na pewno jednym z takich zdarzeń w moim życiu są warsztaty w Bawarii, do współprowadzenia których zaprosiły mnie przesympatyczna i utalentowana Nathalie Kalbach oraz jej znajoma Birgit Moosbauer. Wydarzenie jest zaplanowane na weekend 26 i 27 lutego 2011 - miejsce to Reisbach, Hotel Schlappinger Hof. Podczas twórczego weekendu odbędzie się w sumie 6 warsztatów ( z czego 3 prowadzone przeze mnie a 3 przez Nat) - wszystkie oparte na różnorodnych technikach scrapbookingowych i mixed-medowych. Więcej informacji ( w tym w języku angielskim) znajduje się na blogu imprezy - Scrap Jause 2011. Zapraszam serdecznie do śledzenia naszych przygotowań (wkrótce pojawia się tam szczegółowe opisy poszczególnych warsztatów i inne aktualizacje) oraz oczywiście na same warsztaty :)

I'd like to inform all of you about my first big international classes, wich are called Scrap Jause 2011. I"ll be taching 3 of 6 classes during the weekend - all in mixed media style of course.
The event will take place February 2011 – 26-27th in Reisbach ( Größere Kartenansicht)  in the Hotel Schlappinger Hof. The second workshop Teacher will be lovely and taleted lady -  Nathalie Kalbach from Germany. The event is organized by the two and Birgit Moosbauer. All the further informations, classes descriptions and updates will be appearing on Scrap Jause Blog. Visit us - and join the classes, maybe? :)


:*

Saturday, 18 September 2010

Pusto w głowie - Empty head

Pustka w głowie (lub kieszeni) nie musi być wcale przyczyną niepowodzenia – wyrażenie się za pomocą prostych, skromnych środków jest często nie gorsze od bogatych w dodatki prac czy przydługich poematów. Tej wersji wydarzeń przynajmniej będę się  chwilowo trzymała :) Czerń, biel i delikatny krem – ten zestaw kolorystyczny uwiódł mnie całkowicie, bo idealnie wpasował się w mój aktualny stan ducha – pełen przeciwstawnych emocji i zamieszania.
Empty head is not always the cause of failure - sometimes it's even better to use less words or supllies to express yourself and to make the message more clear. That is what I think and I'm ready do convince anyone that the idea is true. Black, white and cream - those 3 colours are even more than I needed to show my current feelings and mood: I'm lost and unable to make decisions, stirred and empty - headed in one...

Pusto w głowie - Empty head

Kupuję w Scrapki.pl!LO powstało głównie z materiałów firmy 7Gypsies (taśmy, tagi, rub-onsy), pochodzących ze sklepu Scrapki.pl, gdzie mam przyjemność pełnić funkcję designera:)  Zapraszam tutaj po więcej szczegółów i serdecznie dziękuję za odwiedziny!
This layout was made mostly with 7Gypsies supplies, all from Scrapki.pl shop. Please visit their blog for more information! Thank you for dropping in - have a great weekend!

Thursday, 16 September 2010

Cieplejsze oblicze Islandii - The warmer Iceland

I na koniec relacji z boskiej Islandii... nieco cieplejsze klimaty :) Troszeczkę cieplejsze :)
Więcej czeka oczywiście na Migawkach:) Zapraszamy!
And to end our photostory - a little bit warmer side of Iceland. More to see here. Enjoy!


Ściskamy wszystkich mocno i dziękujemy Joli, Jackowi i ich przyjaciołom za wspaniałe wakacje! Już się nie możemy doczekać ponownego spotkania...usychamy z tęsknoty jak te rybki suszone...
Buziaki!

Tuesday, 14 September 2010

Lód - The Ice

Tym razem Lód... LÓD. Lód przez duże L.
Lodowiec - chyba najpiękniejszy widok w moim życiu.Gdzie? Na Migawkach...
Ice. THE ICE. The biggest Ice with the biggest I on the beggining.
When I saw the Glacier, I fell in love for the rest of my life. Want to see more?
Please, visit Migawki blog :)


Wróciliśmy.Wygrzebujemy się... powoli :)

Monday, 6 September 2010

Magiczna Islandia - Magical Iceland

Islandia jest w stanie oczarować każdego - nas połknęła z kopytkami.
Te góry, to morze, te gorące źródła i wodospady... I co najważniejsze to wspaniałe towarzystwo... Serdecznie dziękujemy szalonej Filce i jej rodzinie za to zaproszenie a ich przyjaciołom za okazana goscinność, pomoc i doskonałą wspólną zabawę - jesteście wspaniali!
Fotorelacja na Migawkach...
Iceland is a place which can charm anyone - we are all in love, with both our hearts.
Thanks again to our fiends, who invited us to this beautiful island! We are having a wonderful time - and he full version is on Migawki blog.



C.D.N...
It will be continued...

Thursday, 2 September 2010

Pozdrowienia z Islandii... Greetings from Iceland...

Co mogę powiedzieć? Jest magicznie... Więcej tutaj...
What can I say? It is magical here... Here is more...


C.D.N...
To be conitinued...

edit
Mam ogromną przyjemność poinformować Was, że pojawił się nowy scrapowy sklep – scrapki.pl, adresowany przede wszystkim - ale nie tylko - do wielbicieli wszelkich mediów, eksperymentów oraz ojca założyciela, Tima Holtza...  :)
Serdecznie zapraszam w podwoje sklepu... i jednocześnie pozwolę sobie się pochwalić, że zostałam zaproszona do sklepowego Design Teamu :) Mam nadzieję, że mój wkład - podobnie jak bardzo uzdolnionych koleżanek Tusi, Anai i Betik okaże się dla was ciekawy i inspirujący.
Z tej okazji zapraszam Was również na
sklepowe candy!!! 
Do boju po słodkości!