Saturday, February 27, 2010

Dress Up 2010 - luty

Koniec lutego - więc pojawia się i moja lutowa sukienka. W zamierzeniu miała być, zimna, śniegowa, mroźna - a na dodatek koncepcyjnie przeciwna do styczniowej - fakturowe tło i stosunkowo gładka powierzchnia sukienki (tym razem wykrojonej z zagruntowanego płótna malarskiego i obszytej nicią.) Z efektu do końca zadowolona nie jestem, ale traktuję to jako naukę i wyciagam wnioski na przyszłość...
The end of February is near - so here goes my February Dress for Dress Up 2010 project. I wanted it to be snowy, frosty, cold - and opposite to the January one - textured background and rather plain dress. I'm not totally satisfied with the result, but I consider it as a kind of experience ;)

Dress Up 2010 - February

Pozostałe lutowe sukienki - a jest ich niemało, można obejrzeć tutaj - polecam!!!
And here is a link to other February Dresses - be sure to visit!

P.S. A już w poniedziałek... ;) And on Monday...;)

Thursday, February 25, 2010

Klasycznie? A bit of Classic?

Są takie kobiety, co na mnie krzyczą, że nie publikuję :*, ale jak babcię kocham, choć miałam zamiar szczery, nie dałam rady - kończę mocno mazisty i na dodatek czarno - różowy scrap w celu na razie tajnym, latam, biegam, wożę ludzi na miasto i walczę z drukarką rodziców...

Nie rozpisując się zatem za bardzo - 2 nowe skrapiszcza, urok klasyki (trzeba czasem odetchnąć od alkoholu, pasty i sprayu - to wszystko w gruncie rzeczy na pewno szkodzi ;)) - obydwa z papierów Graphic 45, które trafiły do mnie razem z zestawem listopadowym od Bad Girls.

Today I want to show you my last 2 layouts - both classical in style I think - even I need a rest from alcohol, glimmer, spray and paste from time to time - I'm almost sure they are harmful when overdosed ;) Those lovely papers and rub-ons are a part of the November Feature Kit from Bad Girls:)

Pierwszy - przymiarka do klasyki - papiery z serii Domestic Goddess pasowały ja ulał do mojej babci, która jest modelką niezwykle wdzięczną ;) Zatem - prawdziwa Domowa Bogini - nikt nie robi takich pierogów jak Ona!!!
First one - Domestic Goddess papers fit perfectly to the photo of my grandma - she is the real goddess in fact, her tradishional home dishes are the best !!!


Drugi - moja walka z mocno wzorzystym tłem. Kiedyś trzeba spróbować....
Here's the second one -I tried a polka-dot base... there has to be the first time, right?


Materiały: Papiery Graphic 45 - Domestic Goddess, Fashionista, Communique oraz czarna baza i beżowy flashcard. Maszyna do szycia, koronka, kwiaty serwetki papaierowe, glimmer mist, guziki, klamerka, wstążki, Dodatki Making Memories, Tusz Distress - Walnut Stain, nity, kilka ćwieków.
Rub-ons - Hambly.
Supplies: Graphic 45 papers: Domestic Goddess, Fashionista, Communique and a black base and a beige flashcard. Sewing machine, lace, flowers, ribbon, brads and eyelets. Glimmer mist, buttons and a found metal piece of jewellery, Making Memories Vintage embelshments and a rub -on - Hambly. Ink: Distress Walnut Stain.

A już niebawem.... ;)))))
And soon...;)))))))

Monday, February 22, 2010

Wrocław na banknocie - art money

Czym jest Art-money?
Jak się okazuje, Duńczycy wpadli na pomysł, aby wprowadzić, alternatywną, artystyczną walutę... co więcej, pomysł chwycił, jest już spora lista sklepów i instytucji, którzy takowe banknoty akceptują, interesują się nimi kolekcjonerzy - i oczywiście sami artyści.
Banknot artystyczny musi oczywiście spełniać pewne warunki (m.in. wymiar - 12x18 cm) - i zostać oficjalnie zarejestrowany na stronie internetowej organizacji. Więcej na ten temat oraz przykładowe prace znajdziecie właśnie na tej stronie.
Naszym zadaniem na Bad Girls Project 52 było stworzenie właśnie takich artystycznych banknotów - obowiązkowym elementem była taśma klejąca dowolnego rodzaju, a tematem - architektura. Na moim zagraconym biurku pojawiły się zatem zdjęcia zrobione podczas wizyty we Wrocławiu - poddane oczywiście ręcznej obróbce z użyciem mediów wszelakich :)
Oto wyniki mojego szału twórczego - a pozostałe zmagania - oczywiście na blogu
Bad Girls Project 52 - zapraszam do zerkania i udziału w zabawie!

Art money - Wrocław II

Art money - Wrocław I


Challenge 10 on Bad Girls Project 52:
Art Money (good weight paper/substrate such as heavy H2O paper, traditional size and requirements)
Theme – Architecture (historical, invented, whole/part, series/not, etc…)
Required material – Tape (masking, duct, electrical, packing, etc…)

This is my take on this challenge - it wasn't easy but surely it was pure fun! I took some lovely photos during my trip to Wroclaw in Poland, and now altered them using several mediums. Please visit Bad Girls Project 52 blog to see all the lovely creations and to take part in the challenge! Have fun!

Supplies:
- Black&White photos, showing architecture elements - printed on an ink printer on a good quality paper - sized 12x18 cm.
- molding paste
- transparent sticky tape - scotch
- Distress ink - Black Soot (Tim Holtz)
- glimmer mists
- Tim Holtz's masks - Timeworks
- dyed gauze (black ink)
- 3d adhesive tape
- a bunch of Tim Holtz's stamps - quotes and floral pattern
- black embossing powder and a heating tool.

Tips for re-creating:
If you want to alter a photo , start with choosing the right one, give it a lot of contrast and print it on a printer, then cut to the right size, which is 12x18 cm. Now you can start altering - use masks and ink to create the gears pattern and then cover chosen places by using the adhesive tape and putting some molding paste in the corners of the photo. The next step is misting with chosen colours and drying the creation with a heating tool - the places covered with a tape will stay black and white of course. when the surface is dry - use the transparent pigment ink, stamps and embossing powder to emboss decorative motives - quotes or floral swirls. Heat it with the heating tool till the powder gets hard and sililar to plastic. The last step is stamping extra elements on the misted paper, cutting them and sticking on the art money - like the quote and a pointing hand - to create a 3D effect - it's also time to distress the edges, teraing them a bit and adding some dyed gauze and or ading some personal touches like drawing frames using a plack ink pen. It's done! Hope you 'll have great fun!

Friday, February 19, 2010

Miejsce przeznaczenia - Destination

[...] w rzeczywistości nie mamy gdzie iść, bo tam, gdzie chcielibyśmy być, już jesteśmy. Japończycy bardzo ładnie dają temu wyraz w powiedzeniu: „W dniu, w którym zaniechasz podróży, dotrzesz do celu”.
Anthony de Mello — Przebudzenie


Wspomniałam już o paście strukturalnej?
Moja miłość do tego medium pogłębia się z każdym kolejnym użyciem... tutaj wynik eksperymentu słodko - pastowego, zabawa różem - moje ulubione jasne tło, które daje tyle możliwości oraz jedno z wakacyjnych zdjęć ze Słowenii, zrobione przed zabytkową chatą w jednej ze zwiedzanych wiosek.
Did I mention something about molding paste? My love to this medium gets deper and deeper every time I use it!
Here you can see an experiment with sweetnes and paste ;) all put together on my favourite - dirty white background. Photo was teaken on our holiday in Slovenia, somewhere in an old village.

Materiały: Baza BasicGrey, kwiaty Prima - Gallery Roses, pasta strukturalna, stempel kolażowy Prima - cegły, Tusz StazOn Black, Glimmer mist, guziki, koronka, szyfonik, zegar Maya Road, maszyna do szycia, kawałki czarnego sznurka, rub-ons.
Czas: około 1,5 h plus schnięcie.
Supplies: BasicGrey background, Prima flowers - Gallery roses, stamp - collage - bricks, laces. Vintage buttons, Maya Road Clock, Glimmer mist, StazOn Black ink, wire, rub-on. Sewing machine.
Time: about 1,5h and time for drying

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :*
Thank you so much for visiting me :*

Tuesday, February 16, 2010

Dress Up 2010 - Styczeń

Na początku lutego - a może na sam koniec stycznia znalazłam informacje o tym projekcie na blogu nieocenionej Drugiej Szesnaście. Zauroczona pomysłem - i nie znajdując przeciwwskazań - postanowiłam pomimo spóźnienia dołączyć do zabawy i w ciągu tego roku stworzyć 12 sukienek - po jednej na każdy miesiąc. Mamy już połowę lutego, wiec czas najwyższy pokazać pierwszą z nich, zaległą styczniową. Model sukni co prawda nieco inny od pierwowzoru, ale nikt nie krzyczał, że nie wolno ;)
Szafa na kiecki powstaje - będzie to "szafalbum" tak naprawdę, leżał u mnie już kilka miesięcy i czekał... teraz zostanie zaadaptowany do wyższych celów;) Zatem - styczniowa kieca prezentuje się tak...

In the late January or early February I've found information about Dress Up Project on Druga Szesnaście blog - and from the first moment I knew I had to take it on! I simply loved the idea of creating 12 dresses in a year and putting them all together in one wardrobe... my is on it's way of course, it is more like "wordrobalbum" in fact. I had one blank at my place, fitting perfectly for this project.
So - here it goes - my January Dress:


Dress Up 2010 - January

Lutowa jeszcze w fazie zamysłu :)

Monday, February 15, 2010

Na zawsze - Forever

Na zawsze.
Przy tej wersji będziemy się upierać ;)
Forever.
And that's the only possible answer ;)

Na zawsze - Forever
duża fotka - big photo

Materiały: papier bazowy BasicGrey, farbowana gaza, Glimer mist - Patina, maszyna do szycia, kwiaty, papierki, peebles, koronka i zawijaski Prima. Użyłam też pasty strukturalnej - polecam! Eksperymenty z nią to świetna zabawa!
Czas: ok 2,5h.

Supplies: BasicGrey background, dyed gauze, Glimmer Mist - Patina, Prima flowers, papers, peebles, swirls and laces. Sewing machine.I also used Molding Paste - it was great, inspiring experiment! Try it by yourselves!
Time: about 2,5h.

Uwaga! Mamy zwycięzcę!
Spośród osób, które trafnie typowały, że
tworząc tego scrapka liftowałam "Snips nad Snails" autorstwa Fryne - a było takich osób aż 15 - maszyna losująca w postaci sierotki Marysi wylosowała - CHWILKĘ!!!
Gratuluje i proszę o kontakt mailowy w sprawie nagrody :)

Friday, February 12, 2010

Przyjaciele - Friends

Pierwsze starcie z dość specyficznymi papierami Graphic 45 , które trafiły w moje ręce wraz z zakupem zestawu listopadowego w Bad Girls Kits. Choć ich kolażowa stylistyka jest przeurocza to walczyć z nią nie jest mi łatwo. Starcie pierwsze - inspirowane nietypową mapką z Bad Girls. Zdjęcie pochodzi ze zbiorów rodzinnych, ale nikt niestety nie jest w stanie stwierdzić kogo przedstawia ;)
My first fight with Graphic 45 papers which I got with a great Bad Girls November kit. Although I think the design and colurs in those papers are lovely it's not easy to use them in fact ;) This page was inspired by a very uncommon sketch from Bad Grils Bleuprint.

Przyjaciele - Friends
duża fotka - big photo here

Materiały: Papier bazowy BasicGrey, Papiery Graphic 45 Domestic Goddes, serwetki torcikowe, Glimmer mist, złote dodatki Makin Memories, Primowe kwiatki, maszyna do szycia, flashcard, nity, ćwieki, guziki Making Memories. Tusz Distress Walnut Stain.
Czas: 2h.
Supplies: Distress Walnut Stain ink, base by BasicGrey, Graphic 45 papers - Domestic Goddes, Glimmer mist, Making Memories: vintage embelishments and buttons, prima flowers, sewing machine, doily, brads, eyelets and an authentic flashcard.
Time: 2h.

Ściskam póki co bardzo mocno :*
Hugs to you all :*

Edit: inspiracja do wyzwania wyglądała o tak a tak wygląda praca na jej podstawie Angie Backen, autorki tego pomysłu inspiracyjnego.

Wednesday, February 10, 2010

Drobny recycling;) A bit of recycling;)

Zabawa papierami, maszyną do szycia, eksperyment ze stempelkiem i na okrasę drobny recycling dyskietek komputerowych. Nie mogłam sie im oprzeć:)
Zdjęcie - jedno z ostatnich w moim zapasie autorstwa Agnieszki-Anny.
Tak na rozruszanie po starciu z pianinem.
Just a play with papers, sewing machine, a new stamp and a bit of computer floppy discs recycling. I couldn't resist;) The photo - on of the last in my collection, teaken by Agnieszka-Anna.
A small relax after fighting with the piano renovation;)


Materiały: Papiery Prima Youth oraz jasny bazowy BasicGrey, stempel Stampers Anonymous oraz Prima, tusz Distress Black Soot, Glimmer mist, filczyki Prima, ćwieki, serwetki torcikowe i zawijas papierowy i dyskietki komputerowe.
Czas: ok 2,5 h.
Supplies: Prima Youth papers, BasicGrey background, stamps by Prima nad Stampers Anonymous, Distress Black Soot, Glimmer mist, Prima Voila, brads, paper swirl and computer floppy discs;)
Time: 2,5 h.

A na zakończenie scenka domowa:

Godzina 23.00. mocno już zmęczona posuwistym krokiem zmierzam w stronę wanny. Po drodze wzrok mój napotyka na fragment utrapionego pianina, rozpierajacy się dumnie w kuchni. Zauważam ze zrezygnowaniem, że dalej nie jest zeszlifowany, jak mi to obiecał dziś mój mąż. Zaczynam zatem akcję marudzenia:
- Miałeś mi zmatowić lakier na tym wieku do pianina, nie mogę dalej pracować!
Jędrek pochłonięty cały oraniem zagonków na swojej facebookowej farmie nie odrywa nawet oka od monitora, ale wyrzuca z siebie szybko:
- Za chwilę to zrobię - muszę jeszcze zaorać i zasiać!!
Poirytowana mruczę pod nosem:
- Jaasne... orać siać...dot ego czasu zdążę się wykapać i sama to zrobić...
- Żartujesz? - unosi sie honorem mój mąż - to tylko chwila! Jak sądzisz, ile czasu mi zajmie 326 kliknięć?
Mężczyźni i ich umysły ścisłe...

A!
Przypominam o zabawie w zgadywanie - w poście poniżej - trwa do niedzieli 14 lutego - zapraszamy!

Monday, February 8, 2010

Shop lifting ;)

Nie tak dawno temu kochana baba znana powszechnie jako Fryne zaproponowała mojej udręczonej pianinem duszy pewną zabawę. W telegraficznym skrócie, chodziło o skraplift. Żeby jednak wprowadzić element zaskoczenia, ma to być lift pracy wybranej w tajemnicy przed jej autorką.... czyli koniec końców trzeba było dokonać trudnego wyboru i jeszcze trzymać paszcze na kłódkę i się nie wygadać ;) W wielkich bólach i męce - wybrałam. I tak zaczęła się zabawa...

Nie chcemy jednak bawić się same, dlatego mamy zadanie dla was: jedna osoba z tych, które odgadną, którego skrapa Fryniastej zliftowałam, może liczyć na drobny scrapowy upominek (komentarze pozostaną nieopublikowane do końca!!!; jeden komentarz = 1 los, ale za informację na swoim blogu, koncie na Facebooku czy Twitterze otrzymujecie dodatkowe losy).
TUTAJ znajdziecie bloga Ani - Fryne (tam z kolei możecie odgadywać, którego mojego skrapa ona liftowała i wziąć udział w jej losowaniu), a TUTAJ jej galerię na scrapbook.com, gdzie na pewno znajduje się liftowany oryginał:)
Termin przesyłania komentarzy to 14 lutego, a 22 lutego opublikujemy też drugą część zabawy :)

Tak wygląda scrap - luźna impresja na temat rozkoszy zakupoholizmu czy też shoppingu nałogowego. Udało mi się na szczęście utknąć w nim kilka materiałów ewidentnie z odzysku takich jak metki, napy, zatrzaski... nowa maszyna do szycia także przeszła fazę testów;)


Some time ago I was asked by my friend Fryne to take part in a kind of personal challenge. She wanted to scraplift my layout. But to make it more funny she didn't let me know which one she chose. The same did I. Those of you who guess the original will participate in a drawing of a small RAK (I will keep the comments hidden till the end to make it harder :D; 1 comment = 1 chance in the drawing, but if you post the info on your blog, Facebook or Twitter account you'll get extra chances). HERE you can find Anna's blog (and her scraplift of my work - you can participate in her drawing also) and HERE is her scrapook.com gallery. The deadline to comment is 22nd February, when we are going to post the second part of the challenge.

Wednesday, February 3, 2010

Chłód - Coldness

Nawet gdy ma się tak wiele, gdzieś wewnątrz drzemie chłód...
Even if you have so much, there's always some coldness inside you...

Kolażowa terapia zajęciowa po zmaganiu z rozczłonkowanym pianinem.
Collage layout made as a relief in fighting with the piano renovation project.



Materiały: Papier bazowy BasiccGrey, Papiery 7Gypsies Venice, Rub-ons Glitz, zegary Maya Road, koronka od Basiuli, żelopis czarny, karta do gry Heidi Swapp, tusz alkoholowy silver, stempel SA, overlay Hambly, zębatki ze zbiorów własnych i ćwieki różne, metaliczne.
Czas: ok 1,5h. a nie 15,5 ... jak widać pianino rzuca się na głowę ;)

Ściskam mocno wszystkich :*
Hugs to you all :*