Monday, September 27, 2010

Żurnale, żurnale... - Journals, journals...

Żurnalowanie, choć mocno w moim przypadku marginalne, okazało się jednak ciekawym środkiem wyrazu - a na dodatek swobodnym, wygodnym... idealnym wprost, aby odpowiadać na wyzwania bloga Creative Therapy na przykład. Uzbierały mi sie w ciągu wakacji takie dwa wpisy:
Journaling is rather marginal part of my creations, but I found it very interesting - free, handy way to comunicate or to answer for challenges like those from Creative Therapy blog. During this summer I did those two journal pages:

Jak chciałabyś zostać zapamiętana?
How would you like to be remembered?

Journal 04 - how would you like to be remembered?

Moja codzienność - My daily routine (Tea - 8 cups a day)
(jedyna naprawdę stała rzecz w moim codziennym zalataniu)

Journal 05 - Daily routine - Codzienność

Cóż poza tym?
Zyskałam chrześnicę - śliczną, słodką kluseczkę o imieniu Amelia. Ona z kolei zyskała szurniętą ciotkę i matkę chrzestną w jednym - jak oceni ten nabytek, okaże się dopiero za kilka lat :) Prezent - oczywiscie zdobiony ręcznie - nie został sfotografowany - bo nie zdążyłam tego zrobić o 6 rano w niedzielę. Przetrwaliśmy wariackie papiery, kancelarie parafialne, karteczki, pieczątki i przydługawe ceremonie. Zaliczyliśmy wielogodzinne zakupy (tu znalazłabym parę plusów...), nerwówkę w pracy i brak czasu na sen. Mam zaległosci sięgające sufitu, psicę w niedyspozycji i 2 kilo mniej...
Dziwnym trafem, mój chłop nadal twierdzi, że mnie kocha...
Wrócę niebawem.

15 comments:

Mrouh said...

Nie wiem, który wpis magiczniejszy- pierwszy kusi turkusem, drugi- herbatką... świetne prace! Trzymaj się, Finn, odgrzebania z zaległości życzę i czekam na kolejne cudeńka!:-)

cynka said...

bardzo bym chciała kiedyś zobaczyć Twój "sztukpisz"...bardzo...

ciekawe bardzo tematy wpisów...cudne odpowiedzi....

tworzysz rzeczy, któych długo nie da się zapomnieć...w klimacie , wktórym długo chce się pozostać....

Duś said...

A jak kocha to najważniejsze! Wpisy są świetne! ten z kawą bardzo mi się podoba.

UHK Gallery said...

Te żurnalowe wpisy są mega poprostu. MEGA!!!!!!!!!
Cudne!!!!!!!!!!!
Miło tak oko nacieszyć....

druga szesnaście said...

wzdycham. jakże by inaczej......

Lesley Langdon said...

WONDERFUL creations!!! Love the look and feel of these pages. Inspiring!

Anonymous said...

très belle création ! comme toujours
corinne de france

lena_wz said...

Boskie po prostu są!

Tusia said...

Haha - a mój mi grozi, że ze mną się rozwiedzie :D:D I nie żartuje :D Ale ja w tym wszystkim mam wszystko na opak - bawią mnie rzeczy śmiertelnie poważne, za to w codzienności nie odnajduję niczego zabawnego.

Wpisy do artjournala - boskie jak zawsze.

Encza said...

Cudne są te wpisy - niezwykle wysmakowane! pozdrawiam:)

Paszczata said...

swietne wpisy^^

Anniko said...

boskie te Twoje wpisy, uwielbiam patrzeć na Twoje prace!

Fioletowe poddasze said...

Niesamowite wpisy

Guriana said...

oba wpisy odmienne..oba doskonałe!!!:))

zielonooka said...

cudo!!!
czy mogę dostać kopię??:)