Sunday, March 14, 2010

Sen - Night Dream

Autoportret mixedmediowy - blejtram 20 x 24 cm.
Tusze, Glimmer misty, pasta strukturalna, farba akrylowa, folia bąbelkowa oraz śmieci wszelakie.
Mixedmedia self-portriat - canvas size 20x 24 cm.
Inks, Glimmer mists, acerylic paint, molding paste, bubble wrap and lots and lots of found objects...

Sen - Night Dream
duża fotka - big photo

oraz detale:
Sen - Night Dream
Sen - Night Dream
Sen - Night Dream

Ściskam wszystkich -big hugs to you all :***

33 comments:

ann said...

OHhhhhh this just so rocks..
Very "badgirl" xxx

paperina said...

Piękny...

kornelia said...

niesamowite....


podziwiam Twoje prace, wszystkie
jesteś artystką :)

Anna-Maria said...

no i niezabardzo wiem co mogłabym napisać :)
w milczeniu się pozachwycam :*

asica.p said...

cudowne!!!!

JaMajka said...

Bajkowa, senna kolorystyka :) Zazdroszczę wszelkich śmieci, zębatek, a najbardziej mi się podobają guziki i takie małe żaróweczki, jakie pamiętam z dzieciństwa... Całość robi super wrażenie :)

Florens said...

Uwielbiam Twoje prace! Tyle w nich magii i artyzmu. Autoportret jest fantastyczny!!!

Ps.
Fajne śmieci miałaś:)

Drycha said...

świetnie wykorzystane guziiiiiiki }:>

zdolniacho

nowalinka said...

Niesamowite ile "śmieci" i całej reszty wkomponowałaś w tą pracę, jest obłędna!! :)

Fryne said...

mocno odrealniona, a jednocześnie przez guziki i resztę zakotwiczona w rzeczywistości :)

pasiakowa said...

Niesamowity! Fantastyczna praca, Finn!
Uwielbiam takie, choć sama tak cudnego "bałaganu" nie potrafię stworzyć :)

LiluLilu said...

Ohhhy i ahhy ....cudo :)

wolfann said...

a ja miałam szczęście na żywo podotykać to cudo...:)tego się nie da opisać!

druga szesnaście said...

zanim słowo - to sobie przez chwilę pozazdroszczę Wolfann...
już.
Finn, to jest po prostu niemożliwe do skomentowania.
po raz kolejny oniemiałam.
(a swoją drogą: skoro mowa o natręctwach zbieracza... :) )

niesamowite spojenie twojej postaci i tła.
delikatne serwetki w połączeniu z zębatkami - mistrzostwo.
kolory, struktury...ge-nial-ne!
i jakże strategiczne umiejscowienie malutkiej żaróweczki. :)

SentiMenti said...

pięknie się zatopiłaś w te "śmieci", podziwiam

kirke_kasia said...

piękne max

nimucha said...

Właśnie tego typu prace uwielbiam u Ciebie. Te ciemne kolory, te części metalowe, a w tym wszystkim Ty - kobieta. Piękne!

ulkasan said...

wow

Asia-eight said...

Jesteś niesamowita! Nie wiem jak Ty to robisz, ale Twoje prace są tak doskonale SKONSTRUOWANE, a przy tym eterycznie delikatne... Cała Finn!

Plecy wymiatają!!!!

Pozdrawiam!

ledesma said...

Oh my god!!!! this is amazing love all the texture and the picture is beautiful ;)

Hugs.

moniq75k said...

Zaliczyłam gigantyczny szczękoopad...

Guriana said...

jasny gwint!!...nic sensownego już chyba nie dodam..:))

Paszczata said...

super! myślałaś kiedyś o zrobieniu kursiku obrazkowego jak robisz jedno ze swoich arcydzieł? nie zdziwię się wcale jak odpowiesz - "to tajemnica" :)) pozdrawiam :*

Annar said...

Mogę na to patrzeć bez końca .....
Piękne !

elfik said...

dawno mnie u Ciebie nie bylo, wogole mnie na necie nie bylo......tego cudenka nie da sie skomentowac.
Jestes geniuszem i formy i tresci. Ja sie zawsze ledwo z krzeselka podnosze,po siorbaniu herbatki u Ciebie.
Gratuluje awansu !!!!!!!

cynka said...

ależ obłędne faktury!!!!!!!

margaret said...

oh my oh my, stunning!!!!!! I love this piece so much, amazing colour and wonderful texture, superb!!!! Margaret

kasia_g said...

niesamowite...
patrzeć i dotykać
te guziki zatopione w tym czymś
koronki z ostrym metalem
motyl na plecach

podziwiam i zazdroszczę

Isabel De Pauw said...

beautiful piece of art !!!

dul said...

Ależ odjechane!

pocieszna said...

ale fajne guziki - podoba mi się pomysł i wykonanie super
malowanyogrod.blogspot.com

monikouette said...

ta praca jest tak piekna ze az slow brakuje, jak zaczarowana siedze i ogladam i nawet nie oddycham za bardzo zeby czar nie prysnal!!

wspanialy autoportret!!!

Betty Boop said...

Się już wcale nie śmieję, tylko podziwiam i oczy karmię.
Natycham...
Pięknie!