Tuesday, September 29, 2009

Scrapbooking Wyczynowy powraca...

Dawno, bo jeszcze w sierpniu zachęcałam na Craftowie do spróbowania swoich sił w scrapbookingu wyczynowym - czyli ze wszystkiego, wszędzie i w każdych warunkach:)
Założenie było proste - a przy tym dość intrygujące: zrobić pracę naprawdę ograniczając swoje środki do podręcznego zestawu kartek w kratkę, kilku żelopisów, korektora, nożyczek, papierowych torebek i ewentualnie tego, co uda mi się dorwać...
Mocno po czasie, ale wreszcie... jest.
Co z tego wynikło może cie dziś zobaczyć w drugiej odsłonie scrapbookingu wyczynowego na Craftowie - ode mnie tylko jedno zdjęcie na zachętę.

What you see here is a a cover of my totally simple , recycling holiday album - a part of a summer challenge I proposed on Craftowo blog. The main idea was to use only as simple supplies as glue, notebook papers, simple base, gel-pens...and all the recycling stuff I could find during my holiday - only the cover and photos were added at home :)
To see more - and other "recycling" projects - click here :)


Darłówko 2009 - scrap wyczynowy



P.S. Mój blog został wyróżniony!!! Scrapbook News and Review Magazine - gazeta craftowa zza oceanu wyrózniła Tworzysko przyznając mu nagrodę te oto nagrodę - i umieszczając na liście polecanych blogów :)
Ależ mnie zaskoczyły! Dziękuję (tu ogromny rumieniec).
My blog has been awarded by Scrapbook News and Review Magazine - and adding me to their bloglist - here ! Wow, what a great surprise (big, big blush on my face). Thank you so much for this nomination!!!



Monday, September 28, 2009

Chwalę się - Bad Girls Project 52

Pochwalę się dziś... mogę?
Wiem, ze nieładnie, wręcz paskudnie... że nie przystoi... ale jak się okazuje - bycie złą dziewczynką też popłaca:)
Chwalę się, bo już niebawem zacznie sie kolejna obok Craftowa twórcza przygoda w moim życiu. Tym razem - na szerszych wodach. Bad Girls Project 52 zaprosił mnie do grona swoich designerów na ten rok - i zapowiada się, że będzie to sezon bardzo twórczy!
Co tam znajdziecie?
Sporo inspiracji scrapowych, okołoscrapowych i mixedmediowych, wyzwania i konkursy... nie będę się rozgadywać na razie, bo cała sprawa dopiero rusza, ale obiecuję dać znać, jak tylko zaczną się działania na całego.
Mam szczerą nadzieję, że wszystko ułoży się pomyślnie, że czeka mnie - i mam nadzieję, że Was - wiele twórczej zabawy. Dajcie się wciagnąć...
Na początek zapraszam do zapoznania się z całą ekipą Bloga Project 52 - wszystkie dziewczyny przedstawiają się pod linkami w dziele Biographies - linki do ich blogów także znajdziecie na tej samej lewej kolumnie :)
(Postulowałam już podłączenie google translatora, mam nadzieję, że pojawi się niebawem).

I'd like to share my excitment and happiness with you today!
Sometimes it is good to be a BAD GIRL:)))
Bad Girls Project 52 asked me to join their blog as a Design Team Member!
Looks like this season will be full of great creative fun, inspiration and what is more - gorgeous, breathtaking eye-candies from very talented girls.
Hope you join the fun too - I promise to let you know when all the first challenges will be published:)

Now I can invite you to visit the blog and meet the Design Team girls - all the bios and blog links are published on the left blog bar.:)

Friday, September 25, 2009

Hania - 2009

Krótko i na temat - mega kolorowa (jak na moje ostatnie możliwości) zabawa z mapką nr 26 z bloga Skissedilla (polecam - baner powala na kolana - ich dystans do samych siebie godzien naśladowania). Na fotce - mama, zdjęta w tym roku z Zuzeli.
Here it goes: mega coloured (for me) layout with nr 26 from Skissedilla blog. The shot of my mom was taken in Zuzela this year.

Hania 2009
większa fotka tutaj - bigger photo here

Papiery i dodatki papierowe: BG June Bug, literki Papermania, zegar i ptaszek Maya Road, ćwieki ozdobne scrap.com.pl, kropki akrylowe, tusz czarny Archival, stemple BG June Bud i Fancy Pants, zębatka, maszyna do szycia.
Czas: ok. 45 min.
Papers and chipboard elements: BasicGray June Bug, Papermania letters, clock and bird Maya Road, brads, metal gears, dew drops, BG Stamps June Bug and Fancy Pants, Black Archival, stiching.
Time: 45 min.

Ściskam mocno :*
Hugs to you all :*

Thursday, September 24, 2009

Wino musujące...Sparkling Vine

Wino musujące stało się tematem pierwszego scrapka wyjazdowego z serii Słoweńskiej. Na zdjęciu - mój mąż jedyny, celebrujący naszą rocznicę ślubu - butelkę z zacnym winem musującym już zdążyliśmy opróżnić. Miejsce akcji - Koper, gorący wieczór 14 sierpnia 2009.
Sparkling Vine is the topic of my latest layout - and the first one from our Slovenian trip. This shot was taken in Koper, in the hot evening on 14th of August. It was our anniversary then and we celebrated it in the garden, drinking some excelent sparkling vine...


Praca ta jest też moim zgłoszeniem do wyzwania - blogoskakania na zagranicznym blogu Candy Shoppe Designs. Cała zabawa polega na odwiedzeniu blogów licznego dosyć grona projektantek, zebrania wytycznych do scrapa, zapamiaetaniu informacji do nich - i na końcu - opublikowaniu pracy na swoim blogu i zgłoszeniu jej na bloga Candy Shoppe Designs... oczywiscie - jest do wygrania nagroda!
Studio CALICO funduje fantastyczny scrapowy zestaw dla zwyciężcy tego onkursu - zresztą - zerknijcie same:)

This layout is laso my entry to the fabulous blog hop game I found...
Candy Shoppe Designs has a really, fun blog hop going on here. It is their Super Sweet 16 Blog Hop Challenge - It gives you a change to meet the DT and find out some things you didn't know about them. Each DT has the next step in completing your project - and finally you post it on your blog and give alink to Candy Shoppe Designs for voting.
STUDIO CALICO is donating the wonderful prize: The Lollipop Guild Kit for the Blog Hop challenge. Check it out by yourself!
Materiały: Papier BG Ambrosia - przeszywany na maszynie, kolorowe spraye, papier industrialny nieznanego pochodzenia, fragment książki, nity, ramki złote, guziki i napy metalowe, stempel Tima Holtza,Tusz Distress Walut Stain, ptaszek Maya Road.
Czas wykonania: ok 1,5 - 2h.
Supplies: BG Ambrosia paper, other papers - unknown, sewing machine, glimmer mists and sprays, Tim Holtz stamp and Distress ink - Walnut Stain, eyelets, frames, metalic buttons and other objects, some bling, Maya Road Sheer bird.
Time:about 1,5- 2 h.

Tuesday, September 22, 2009

Czerń i złoto - Black&Gold

Blejtram 30 x 30 cm, który powstał wczoraj.
Nie był specjalnie inspirowany (lub inspiracji jest zbyt wiele, aby wymienić)- w zasadzie miał być zwykłym papierowym LOsem, ale pomiędzy zamysłem a efektem stało się coś, co nie do końca potrafię opisać i przeanalizować. W zasadzie tamte 3 godziny to taka czarno - złota dziura w moim życiorysie.
Zaczęło się od koncepcji czarnego rozmalowania zdjęcia i uzyskania faktury... potem poleciało lawinowo... w międzyczasie do czerni dołączyło złoto, siatki, bluszcze i inne dobra wszelakie ze zbiorów własnych.
Pewne rzeczy same pchały się pod ręce - a efekt - jak widać...
(albo i nie widać, bo na zdjęciu całości wyszło niestety dość płasko;/)
Ciekawskim polecam powiększenie - można znaleźć wiele ciekawych smaczków - w tym złote kulki w żelu, złote płatki... w zasadzie czego tam nie ma:)
To była dobra zabawa:)
I made this 12x12'' layout yesterday night - there were too many inspirations to mention it. In the first moment i thought it would be a classical paper layout, but somewhere between the idea and the result something strange happened -hard to name and analyse. You can name those 3 hours a black and gold hole in my life, and it all started when I tried to add some paint to the black nad white photo and then create some texture... somehow there came golds and metal, some ivy and golden sprinkles... Some items just wanted to be put there I think - and to see all the details I recommend taking a look at the bigger photos.
It was great fun:)

Black&Gold - canvas layout
powiększenie - big photo here

i jeszcze pod kątem:
black&gold 2
powiększenie - big photo here

Materiały: Blejtram (podobrazie) o wymiarze 30 x30 cm, papier czerpany na gazie, farby akrylowe, Glimmer misty - Black Gold i Olive Vine, tusz alkoholowy, zdjęcie z sobotniej sesji domowej, bluszczyk, jakieś kwiatki, żelastwo zegarkowe i nie tylko, siatka z kwiaciarni, dużo, dużo ćwieków.
Czas wykonania: ok. 3,5 h.
Supplies: Canvas 12x12'', paper on gauze, acrylic paint, Glimmer mists - Black Gold and Olive Vine, Saturday photo taken by my husband, ivy, alcohol ink, flowers, metal objects like many, many brads, watches and clocks' gears...and many other.
Time: 3,5 h.

I co myślicie? ;) :*
Hope to hear your opinion ;)

xxx

Sunday, September 20, 2009

Psi fun-scrap - dog's fun-scrap ;)

Fun - scrap lub może jak ktoś woli - fan - scrap, w zależności od tego, czy większy nacisk kładziemy na aspekt zabawy czy bycie fanką własnego psa ;P
Beaglowa księżniczka z przymrużeniem oka, odziana w brązy ze szczyptą zieleni i fiolety przyprawione odrobiną błysku i brokatu jak na księżniczkę przystało. No tak - skutki nocnego scrapowania ;)
Fun-scrap or maybe fan - scrap if you like - depends on which aspect we wont to focus on - fun of creating or beeing your dog's biggest fan:) What we have here is a our beagle - princess, all dressed in browns with a hint of green and nice purples - with some shine and glitter. Oh well - juts the effects of late night scrapping ;p
Ira 2009
duża fotka - big photo here

Materiały: papiery Wintaż by Eight (ILS), stempel i grungebard Tima Holtza, tisz Distress Walnut Stain, Peeled Paint, Dusty Concord, Glossy Accents, Crackle Accents, ćwieki śrubkowe i krzyształkowe (scrap.com.pl), brązowo - złoty brokat w kleju (Nasze Hobby) i dogorywajaca maszyna do szycia.
Czas wykonania: ok 2h.
Supplies: Papers by Eight (Wintaż), Tim Holtz's stamp and grungeboard, Distress inks: Walnut Stain, Peeled Paint, Dusty Concord, Glossy Accents and Cracle Accents by Ranger, brads and crystal brads, glitter glue and my dying sewing machine. Time : about 2h.

Pozdrawiam wszystkich weekendowo i spadam - relaksować się po 6 dniach pracy ;/
Now big hugs to you all - and I disappear to relax after 6 long days of work ;/

Saturday, September 19, 2009

Trochę klasyki... a bit of classic...

... czyli papiery, ćwieki, guziki i odrobina koronki. Maksimum prostoty.
Przymierzyłam się do zrobienia całego scrapa z tylko Primowych materiałów i papiery "bazowe" wybitnie okazały się nie moją bajką. Nic to. Kolejna nauczka na przyszłość - monofirmowość chyba nie dla mnie ;p
Na zdjęciu - mama Hania z Babcią Helenką.
... papers, buttons, brads and a bit of lace only- I tried to use only Prima supplies and now I know that the"base" wasn't a good choice. Another experience in my life - now I am sure that I need more eclectism in my layouts ;p
On the photo - my mum, Hania and my grandma, Helena.

Zuzela i one
duża fotka - tutaj - big photo here

Materiały:Papiery, koronka, i rub-onsy - Prima Urban Cosmos. Tisz - Distress Walut stain, maszyna do szycia, ćwieki (Scrap.com.pl), guziki, literki BasicGrey.
Czas wykonania: 1h.
Supplies: Prima Urban Cosmos Line (papers, laces, rub-ons), some buttons, brads, Distress Walnut stain ink, Letters by Basic Grey.
Time: 1h.

Wednesday, September 16, 2009

Anioł industrialny - Industrial Angel

Anioł - scrap, który powstał z dwóch powodów - po pierwsze, jako moja odpowiedź na wyzwanie interpretacyjne na "Craftowie", po drugie - podczas zabawy mapkowej z Wolfann i Dryszką, pewnego czwartkowego wieczora. Doskonałe 2 w 1:)
Szczerze polecam ich interpretacje mapki, i nie mniej gorąco zachęcam do obejrzenia prac na craftowie - dziewczyny przeszły same siebie! A może też chcecie wziąć udział w kolejnej edycji "Interpretowni"? Zapraszamy - szczegóły - tutaj!
This layout was inspired by two challenges - the first one is "Interpretation challenge" on Craftowo blog - the topic was "Angel" and the second one was sketch challenge for me, Wolfann and Drycha - last Thursday Night - great fun!
I srongly reccoment visiting those ladies and watching the interpretations on Craftowo - or maybe you want to join the next challenge? just left a comment with your email address here!


Jaki jest mój anioł?
Mój anioł jest przekorny, mało anielski - raczej z mroku pochodzi niż ze światła - podszyty fantastyką, nowoczesnością... może anioły też idą z duchem czasu? Oto zgubne skutki obcowania za młodu ze znacznymi dawkami fantastyki... anioł industrialny:)

And my angel...?

A bit sassy, not very angelic in fact...rather from the shadow or darknessthan from the light with a taste of future and fiction - maybe angels also change during the ages?
All becouse my early fiction fascinations - too much books, too much films... and here it is - industrial angel :)


Materiały: Czarny papier bazowy i papier z serii Wintaż by Eight, tusz Distress - Black Soot, Glimmer Mist - Patina i Olive Vine, Maski - Tim Holtz Timeworks, elementy metalowe - zegarki i rameczka metalowa. Koronki i tasiemki, literki tekturowe, zszywki, ćwieki, koraliki w żelu i fragment satynowego kwiatka od koszulki nocnej, pióra - z podziękowaniem na papuga Bazylego ;P
Czas wykonania: 2h.
Supplies: Black base and Witaż paper by Eight, Distress ink - Black Soot, Tim Holtz Masks - Timeworks, Glimmer Mist - Olive Vine and Patina. Hardware: clock ad watches' elements, small metal frame, brads. Laces and ribbons, liquid beads and an old stin flower from my nightie, feathers - thanks to my parrot, Bazyli. ;P
Time: 2h.

Monday, September 14, 2009

Dama Pik - Queen of Spades

W ramach wspólnej akcji mobilizacyjnej razem z Wolfann zrobiłyśmy scrapy według jednej mapki z bloga Skissedilla. Oczywiście - jak można się było spodziewać - temperamenty i pomysły poniosły nas w zupełnie przeciwnych kierunkach (czyż to nie piękne? uwielbiam taką różnorodność:). Prace Ani można zobaczyć o tutaj - zapraszam!
A ja...hmmm...no cóż.... Dama Pik. Zabawa z formą i treścią, kolorami i znaczeniem. Drobne przypomnienie o konieczności afirmacji samej siebie - także na co dzień.
Może to klimat jeszcze piątkowej Wampiriady? ;)

Me and Wolfann decided to play with a sketch from the Skissedilla blog - of course our layounts turned to be totally different - and that's why I love this kind of fun! You can se Ania's interpretation here:)
And me... well...hm.....Queen of Spades. Playing with the meaning, the shape, colours. A small reminding of need to affirmate of myself - also everyday:) Just don't forget to love yourself;)
Maybe still in the mood of Friday's Vampire Party? ;)

Dama pik - queen of spades
duża fotka - big photo here:)

Materiały: Papiery BG Granola i Scrarlett's letter, Karty - Heidi Swapp, Maska i stempel Tima Holtza, tusz Distress Black Soot, Glimmer mists - Black Gold i Candy Apple Red. Kilka kwiatków, zawijasków kryształkowych Primy, oraz koronek (dzięki Basiu:*) Ćwieki kryształkowe by Latarnia Morska (scrap.com.pl) i moje ulubione śrubeczki. Rub-ons z koroną nieznanego pochodzenia oraz napisowe Daisy D's, metalowe ozdobniki.
Czas wykonania: 2h.
Supplies: Basic Grey Papers - Granola and Scrarlett's Letter, Heidi Swapp Cards, Tim Holtz: Masks and stamp, Black Soot Distress ink. Glimmer mists - Black Gold and Candy Apple Red. Prima flowers and crystal swirls. Crystal brads by Latarnia morska - rub ons by Daisy D's, metla hardware and laces by Basia.
Time: 2h.

Ściskam wszystkich poniedziałkowo :* Hugs to you all - have a great week!

Friday, September 11, 2009

Zagubiłem się w mieście... Lost in the city...

Zagubiłem się w mieście
Kawał drogi od domu
Chciałem przejść niezauważony,
Przemknąć po kryjomu
Że nie wiem gdzie jestem, gdy pojąłem wreszcie
Efekt jest taki, że zgubiłem się w mieście
Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty?
Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty...

Miasto - city
duża fotka - big photo here

Wczoraj położyłam zdjęcie na papier i... stało się. Gdzieś między północą a 3 nad ranem powstało miasto ( miasto cieni?)- a słowa piosenki Kazika wracały natrętnie raz za razem... Zagubiłem się w mieście... po raz kolejny...
Something happened when I put the photo on that paper yesterday night - somewhere beetween 12.00 and 3.00 am the city (shadow city?) appeared, and all the time I kept in my mind the lyrics by Kazik and his short song - "Lost in the city".

Materiały: Papiery Cosmo Dricket Fleuriste i Wintaż by Eight (ILS), Tusz Distress - Walut Stain, kawałki gazetowe, stemple BG z serii Porcelain i Tim Holtz - i także jego naklejka. Nity metalowe 0 metalowa rameczka. Czas wykonania: 2h.
Papers - Cosmo cricket Fleuriste and Vintaż by Eight (ILS), Walnut Stain Distress ink, pieces of newspaper, BG Porcelain stamps and Tim Holtz stamp and sticker. Metalic brads and frame.

I jeszcze bonusowo - piosenka:
And here is the song:


Thursday, September 10, 2009

Wyciągam z szafy... some oldies...

Cóż... czwartek okazał się dniem dobrym, wręcz zaskakująco dobrym - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - rewelacyjnym. Co prawda wczoraj siedziałam do późna męcząc pewną mapkę, ale efektów pokazać jeszcze nie mogę - na szczęście w głowie siedzi już kolejny zalążek scrapowego planu, wiec rozrywkę na kolejną samotną noc mam zapewnioną.
Zatem - wyciągam z szafy kilka już nie pierwszej młodości wytworów - jeszcze nie pokazywanych.
I spent last night fighting with a sketch, but I can't show the effect yet. For today - some oldies. First - a wedding album - not conventional one, colourful and bright - I've made a similar cover once for my family - and I liked the idea:)

Po pierwsze - album ślubny - nietypowy, bo w żywych kolorach. Niestety nie mam zgody na pokazanie wnętrza, ale zapewniam, że jest żywe:) Podobna okładkę już kiedyś popełniłam - i bardzo spodobała mi się ta koncepcja.

Album - ela

Po drugie - dwa notesiorki holtzowe, stoją i czekają na chętnych w Mama Mia, na których stronkę serdecznie zapraszam szczególnie warszawskie mamy - warto poznać to fantastyczne miejsce!
Second - two little "holtz" notebooks - both presented in one of Warsaw's caffee - galleries.

Notesy grunge

Pozdrawiam czwartkowo - oby do końca tygodnia :)
It's Thursday - weekend is coming soon! hugs :*

Tuesday, September 8, 2009

Słodko i pikantnie...Sweet&spicy... ;)

Bo tak.
Wczoraj wieczorem scrapnęłam sobie dla poprawy nastroju po długim dniu w pracy - dla rozruszania głowy i palców i dla samej przyjemności scrapowania, tak bez celu w zasadzie. Zdjęcie z długiej sesji "Niegrzecznych" autorstwa A-A, jedno z moich najulubieńszych, do tego zabawa tuszami, maskami, kolorami. I byłoby nieźle, gdyby nitka mi w jednym miejscu nie uciekła - z pozdrowieniami dla mojej wrednej, starej maszyny...
Just becouse I wanted to relax after a long day at work - to feel the pleasure of creating, to clear my mind, to play with inks and masks. The photo is a part of "Naughty girls session" taken in April. Priceless one. And almost everything is ok except the my old sewing machine making problems in the worst time ever - as you see ;/

Snapshots
duża fotka - tradycyjnie tutaj - big photo here - as always:)

Materiały: Papiery BG Scarlett Letter oraz Infuse, tusze Distress - Black Soot i Worn Lipstick, nieco koronki, ćwieków, maski Tima Holtza, rub-onsy Glitz (Audrey) i DaisyD's. Do tego stempel kolażowy Prima oraz kilka zębatek ( i tutaj wielkie podziękowania dla osób, które się o te zębatki zatroszczyli :*****). Czas wykonania: ok 1,5 h.
Papers and embellies: BasicGrey Infuse and Scarlett Letter. Distress Inks: Worn Lipstick and Black Soot, Tim Holtz Masks. Some laces, some brads and sprocket gears. Prima Collage Checkers stamp, rub ons: Glitz (Audrey) and DaisyD's.
Time: 1,5h.
Ściskam wszystkich i dupska do góry, mamy kły, mamy pazury :)
Hugs to you all visiting - cheer up and do not give up whatever will happen :*

Monday, September 7, 2009

Nie było... - it didn't happen

A tak mnie dzisiaj wzięło na jeden bardzo stary, ale jak dla mnie - bardzo jary kawałek...
Bardzo...
Just a small reflexion - perfect for today...



Ze specjalną dedykacją :* No lubię ten kawałek, naprawdę:)
Dedicated:* I just love this piece:)

Sunday, September 6, 2009

Sobotni wieczór... Saturday Night...

Tak jak obiecywałam - jest kolejny post.
Jest też zdjęcie ekipy pożegnalnej (podkradzione z bloga Costy) - i choć nie wszyscy, którzy powinni tam być mogli się stawić łączyłyśmy się z nimi myślami. Po więcej, nieco już innych w klimacie foteczek zapraszam na bloga fotograficznego Costy - naszego dzielnego wieczornego fotografa, którzy przetrzymał niejedno z zimną krwią;)
Poniżej - skład wieczornej imprezy:
As I promised - here is another post and some more information about the Saturday Night "Goodbye" party for one of our friends. More photos - in a bit different climate you can see on Costa's photo blog - she was the most patient photographer I've ever seen:) Enjoy!

Kochany pamiętniczku... - my dear diary...

Wpis dla przyszłej mieszkanki wyspy pełnej gejzerów i lodu.
Wręczona i zbindowana została w albumik - pożegnalno - pamiętnikowy wczoraj wieczorem na ostatnim spotkaniu przedwyjazdowym gdzie emocjom wzruszeniom i zabawie nie było końca.
Jaka była rekcja na twór - chyba wspominać nie muszę:)
A wieczorem - działo się oj działo, dziewczyny dały czadu... tutaj składam wszystkim i każdej z osobna za to spotkanie - może nieco wiecej na ten temat pojawi się w następnym poście:)
This 2 pages are a part of memory album made by a bunch of friends for one girl who is going for a lond time awy ti Iceland... hope she won't forget us in this land of ice.