Tuesday, December 22, 2009

Na dnie... On the sea-bottom...

Z lekkim poślizgiem, zaledwie jednodniowym ;) pokazuję kolejną pracę stworzoną w ramach Project 52. Tym razem na tapecie jest tzw. Arch (czyli po naszemu: łuk, sklepienie) oraz tematyka wodno - morska, a obowiązkowym elementem każdej zgłoszonej do wyzwania pracy są perły.
Macie ochotę dołączyć do zabawy?
Zapraszam na bloga Project 52 po szczegóły, oraz aby podłapać troszkę twórczej weny od prezentujących się tam kreatywnych dziewczyn! :) Można też wygrac nagrodę... ;)

What you see here is my part of the next challenge on Project 52 blog: Arches with the Theme "Sea" and some pearls included. I'd love to encourage you to visit Project 52 blog, see al the other amazing designs and take part in our challenge! Why not?! There's a great prize to win in fact ;)

Moja "zatopiona łódź" prezentuje sie następujaco:

Project 52 - Arch - Ocean
Project 52 - Arch - Ocean
duża fotka tutaj - Big photo - here

A tutaj szczegóły z bliska (większe po kliknięciu):


Materiały z jakich powstało to "coś" są zbieraniną dość chyba dla mnie typową: mamy tu gazę, spraye, tusze alkoholowe, jest odrobinka siatki i grungeboard Tima Holtza, który - po wytuszowaniu Distressami - ma udawać kwitnący wodorost. Jest tu troszke brokatu, kilka akrylowych kropek i perełek... oraz styropianowe kulki, które dość przyzwoicie ikrę i perełki imitują;) Jest także mechanizm zegarkowy (czy to nie oczywiste?) oraz muszelka rodem z ciepłych krajów... Całości dopełnia klucz z insktypcją, mający za zadanie skierować myśli odbiorcy w rejony bardziej metafizyczne i egzystencjalne ;) Wszystko to razem wzięte spoczywa wmetalowej "trumience" lub jak ktoś woli "zatopionej łodzi", nie będącej niczym innym, jak elementem konstrukcyjnym starego żelazka;) I chyba pozostawię ten fragment bez dalszego komentarza ;D

Supply list:
Base - a piece of metal - a part of an old polish iron in fact, taken from my mother's house. Glimmer mists: Midnight Blue, Honey Dew, Patina. Grungeboard swirls, Distress inks: Broken China, Peeled Paint. Gauze, crafting glue, seashell, acrylic dew drops, paper flowers, a bit of glitter glue, old watch, pearls and alcohol inks in shades of blue and green. A key with a note.

How to re-create it at home:
First stem is to find a piece of metal in the arch shape - in my creation it was a parto of an old iron, which was inked with alcohol ings and decorated inside with gauze, coloured with glimmerd mists. A lot of old things around you have ani interesting structure or shape, so take a closer look at old machines, home supplies, dishes, pottery and furniture - the beauty is hidden everywhere! The next step was adding a sea-weed made of grungeboard swirl, decorated with flowers and glitter glue and adding the key with an inscription - "Memory" - it gave the title to the Arch. The last part was adding the pearls and a shell - all inked a bit with alcohol inks. I simply love them - they give so may possibilities - to colour metal, plastic, acrylic, glass... You just have to try them in your creations.

Jestem oczywiscie bardzo ciekawa, co myślicie o tym pomyśle - i po raz kolejny dziękuję wszystkim, którzy znajdują czas i chęci, aby odwiedzić mój blog, może nawet zostawić po sobie ślad... jesterście dla mnie bardzo ważni, wszyscy razem i każde z osobna :)
Ściskam przedświątecznie - no! w zasadzie świątecznie i z całego serca życzę Wam i Waszym Bliskim wszystkiego co najlepsze, oraz nieustannego spełniania marzeń, tak, aby ciagle było miejsce na kolejne :)

17 comments:

Jamie the Smarty Pants said...

AMAZING!!!!!!! I love all of the elements you used!!! Beautiful !!!

hugs
Jamie

asica.p said...

wspaniała!!!!!!pasowałaby mi do łazienki;)

tymonsyl said...

he, he- żelazko, a ja się głowiłam:"skąd ona wytrzasnęła taką zgrabną łódeczkę?"
cudo, a zegarkowy małż, mhmm

lara said...

ja też się głowiłam;)
a praca cudowna!

Fryne said...

och Ty nadkreatywna ty ;P
zachwycająca łódź (ale jako stary dinozaur muszę powiedzieć, że od razu odgadłam żelazko ;P).

anita22 said...

o matko jedyna! z żelazka-toć to pomysł! boska jest ..widziałam na flikrze i przyleciałam,bo mi tak się z titanikiem skojarzyło :P az ciary mam od tych wodorostów...klimatycznie mmmmm

anita22 said...

widze,że w tej grupie jest Wendela! moja absolutna miłośc ostatnio! alez Ci zazdraszczam takiego doborowego towarzystwa!

skrzatka said...

Absolutnie przepiękna! Kolorystyka i klimat, materiały i kompozycja - najlepsza praca z dotąd prezentowanych na to wyzwanie

Tores said...

To naprawdę jest zatopiona łódź... Ta kolorystyka i ulotność (odpływność?) są niesamowite. Cudownie Ci wychodzą takie metafizyczne rzeczy :)

Zielona said...

Extra to wygląda :)

fairyrocks said...

WOW Anna,
Love your Arwork Arches!!
Those blues are so vivid and beautiful. Wonderful interpretation.

Encza said...

TY nigdy nie przestaniesz zaskakiwać, coś pięknego - oczu oderwać nie mogę :)

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!
pozdrawiam,
ania:)

milqin said...

Wymiekkam!! Rewelacyjna! To jest prawdziwa sztuka!

SCRAPPYCHICK said...

out of all the amazing spectacular DT examples yours stole my imagination most. The novel and clever thinking using the old iron, blew me away! This is my first visit to your blog but I can assure you not my last!!! I hope you know how clever you are!
Marcy :)

cynka said...

Fantastyczna !!!

Drycha said...

taaa... moje żelazko czeka w pudle :)
wcześniej tylko mignęła mi ta praca u Ciebie, chyba w przedświątecznym ferworze zaglądałam na szybko na blogi... ale przyszłam, wirtualnie zmacałam :] musiałam ;)

monikouette said...

a ja juz po swietach bo jeszcze mam chwilke czasu niby wolnego i przyszlam zatopic sie w tej lodzi, jest genialna, Ty to chyba jestes jakas bioniczna, mozg masz calkiem przezarty tuszem alkoholowym i takie odlotowe dziela stad sie biora!!! (to ma byc komplement!)
Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, niech aura Tima Holtza nad Toba czuwa a stare zegarki niech tykaja i przynosza tylko oryginalne natchnienie!!
buziole wielkie!!
monik